Posty

Wyświetlam posty z etykietą historia

Relacje Pauli

Obraz
Nawiedzony dom Augustianów w Krakowie                 Witam, wszystkich bardzo serdecznie. Chciałbym przedstawić wam relację, która trafiła do mnie w marcu tego roku od młodej kobiety, która nazywa się Paula. Będzie to seria trzech relacji z miejsc w których kobieta mieszkała, a w każdym z tych miejsc doświadczyła różnego rodzaju aktywności. A oto jej pierwsza relacja: "Moje życie to pasmo dziwnych spotkań oraz wydarzeń. Niestety miałam tą przyjemność, że większość mojego życia musiałam się przeprowadzać i to dość często. W pamięci zapadły mi jednak najbardziej 3 mieszkania ,ponieważ wpłynęły one w jakiś sposób na moje życie. Właściwie to nie mieszkania a lokatorzy, którzy już wcześniej tam byli. Domy, mieszkania te które stoją już wiele lat niosą ze sobą radości, smutki oraz wszelkie emocje lokatorów, którzy tam mieszkali. Jednak aby to lepiej opisać ujmę to tak. Zapachu nie widać a jednak każdy z nas go ...

Droga 875 Czy ona na prawdę jest nawiedzona??

Wracam po krótkiej przerwie spowodowanej różnymi prywatnymi sprawami. Dziś opiszę wam dość ciekawe zjawisko jakie występuje w okolicach drogi 875 między Kolbuszową a Mielcem. Skupię się przede wszystkim na 10 km odcinku z miejscowości Przyłęk już do samego Mielca prowadzi on bowiem przez  Lasy Cyranowskie oraz tak zwane Góry Biesiadczańskie. Jest to teren działań wojennych, frontu, obozów pracy i poligonów, obfituje w różne historie i legendy, o często smutnych czy tragicznych historiach. A teraz miejsce, które najczęściej słynie z… tragicznych wypadków drogowych. Zainteresowanie ową Drogą zaczęło się gdy pracowałem w pewnej firmie w Mielcu, gdzie początkowo musiałem dojeżdżać dzień w dzień. Słyszałem parę historii na jej temat jednak nigdy nie można być pewnym tego co się słyszy. Jedna z historii mówi że Dwanaście lat temu w Biesiadce, na drodze wojewódzkiej nr 875 tuz przed Mielcem, w katastrofie samochodowej zginęło trzech mężczyzn. Dziś stoją tam trzy metalowe krzy...

Początki cz.3 - koniec

Nie wszystko co złe musi być czarne Skończyłem studia i zacząłem moją pierwszą pracę. Jest rok 2012 pracuję jako ochroniarz bez licencji/portier w pewnej placówce. Praca jak praca nie można było narzekać, praca po 12 godzin. Jednak szybko się przekonałem że praca na nocce nie była taka prosta. Owa postać nadal się kręciła w okolicy jednak zaczęły dochodzić dziwne zjawiska. W biurowcu którego pilnowaliśmy jako ochrona zaczynało się zapalać samo światło, choć na terenie obiektu nikogo już nie było a budynek był zamknięty. Nie rozumiałem wtedy o co może chodzić jednak wiedziałem że nie była to normalna sytuacja. W późniejszym okresie zaczęły dochodzić kroki i szepty, normalnie zacząłem myśleć czy nie jest to jakaś psychoza czy jestem zdrowy na umyśle. zacząłem szukać odpowiedzi na pytania czym może być to co mnie nawiedzało w tedy, jednak nie tak prosto było znaleźć. W późniejszym okresie przeniesiono mnie na inną placówkę, większy obiekt myślałem że to wszystko ustanie, nic ...

Początki cz.2

Uważajmy o to co prosimy bo możemy dostać dużo więcej niż tego chcemy. Lata leciały a nic aż tak znaczącego się nie działo. W ostatniej klasie liceum zmarł mój dziadek z którym byłem mocno wiązany, z resztą jak nie się spędza z kimś większość czasu z dzieciństwa to nie dziwne, ale wracając do głównego wątku. Wspomniałem o tym gdyż nie zdążyłem się z nim pożegnać przed śmiercią dziadka, bardzo żałowałem że się nie pożegnałem i zawsze chciałem to zrobić. Zawsze zadawałem pytanie dlaczego nie mogłem tego zrobić, ale tak jak w tytule musimy uważać o co prosimy bo możemy aż za dużo dostać. Po zdaniu matury i wybraniu się na studiach jeszcze nie spodziewałem się tego co zajdzie. Studia to był ciekawy okres jednak przy każdym trudniejszym okresie czy jakichś egzaminach czułem wsparcie duchowe co przeczy wszystkim teorią że dusza po śmierci idzie od razu do nieba. Pojawiło się też coś nowego, coś czego nigdy nie widziałem. Było to coś co przypominało człowieka jednak nim nie było przypominał...

Początki cz.1

Pamiętajcie moi czytelnicy początki są zawsze najtrudniejsze. Co skłoniło mnie do zastania badaczem paranormalnym? Co stało się około 9 lat temu że mieniło to moje życie? Odpowiedzi na te pytania poznacie w części pierwszej Początków. Zjawiska paranormalne towarzyszyły mi od dawna już od mniej więcej wieku 16 lat jednak jako młody człowiek nigdy nie zastanawiałem się nad tym, zawsze szukałem racjonalnego wytłumaczenia. Nigdy nawet nie wierzyłem nawet w te zjawiska, trzeszcząca podłoga to była trzeszcząca podłoga i nic poza tym. I tak było przez wiele lat zawsze starałem się negować to co działo się wkoło mnie. Starałem się żyć jak każdy normalny nastolatek, który zaczynał akurat naukę w nowej szkole. Zajęcia nauka przez co nigdy nie myślałem nawet o zjawiskach paranormalnych. I tak mijał mi czas aż do roku 2008, ten rok dużo zmienił w postrzeganiu zjawisk paranormalnych. Dużo nagrywałem wtedy coverów piosenek, jednak jedno ze zdarzeń sprawiło że zmieniłem zda...